|
Benedykt XVI w liście do katolików Irlandii na temat skandalu pedofilii napisał, że dzieli z nimi "przerażenie i poczucie zdrady" z powodu tych "grzesznych i przestępczych czynów". Papież otwarcie przyznał, że Kościół znalazł się w stanie kryzysu.
W ostrych słowach papież potępił postępowanie księży-pedofilów oraz biskupów, którzy nie zareagowali w sposób właściwy na skandal. - Nic nie jest w stanie przekreślić zła, jakiego doznaliście - oświadczył zwracając się następnie do ofiar nadużyć. Seksualne wykorzystywanie dzieci nazwał "hańbą" i zapowiedział wysłanie inspekcji do niektórych diecezji w Irlandii.
W liście do irlandzkich katolików Benedykt XVI podkreślił: "Drodzy bracia i siostry z Kościoła Irlandii, z wielką troską piszę do Was jako pasterz Kościoła powszechnego(...) Tak, jak wy byłem głęboko zaniepokojony informacjami, które wyszły na światło dzienne, na temat wykorzystywania dzieci i wrażliwych młodych ludzi przez członków Kościoła w Irlandii, szczególnie księży i duchownych(...) Mogę tylko podzielać przerażenie i poczucie zdrady, którego doświadczyło tak wielu z was dowiadując się o tych grzesznych i przestępczych czynach, a także o tym, jak władze Kościoła w Irlandii postąpiły wobec nich" - zapewnił papież. onet.pl Ratzinger (obecnie Benedykt XVI) wiedział o molestowaniu. I nic nie zrobił? Arcybiskup Joseph Ratzinger wiedział więcej na temat jednego z przypadków molestowania seksualnego dzieci niż dotychczas sądzono. Taką informację podał w internetowym wydaniu "Der Spiegel". Doniesienie tygodnika zbiega się w czasie z ogłoszeniem przez papieża Benedykta XVI listu do katolików w Irlandii w związku ze skandalem pedofilskim w tamtejszym Kościele. Publikacja niemieckiej gazety może osłabić jego wymowę. Sprawa opisana przez "Der Spiegel " dotyczy wydarzeń sprzed 30 lat. W 1980 roku do arcybiskupstwa w Monachium, na czele którego stał obecny papież, przeniesiono z Essen księdza podejrzanego o molestowanie seksualne dzieci. Jak twierdzi "Spiegel", biskupstwo w Essen przekazało na ręce monachijskich hierarchów list, w którym zwróciło uwagę na podejrzenia ciążące na kapłanie. Mimo tego kuria w Monachium nie zawiadomiła policji, ani prokuratury.
- Kard. Ratzinger nie wiedział o sprawie tego księdza. Biorę za to pełną odpowiedzialność - zapewniał niedawno dawny monachijski wikariusz generalny ks. Gerhard Gruber. "Spiegel" twierdzi jednak, że obradująca pod przewodnictwem arcybiskupa Ratzingera rada ordynariatu arcybiskupstwa w Monachium przychyliła się do prośby księdza o przeniesienie do stolicy Bawarii. "Der Spiegel" cytuje fragmety protokołu z posiedzenia gremium.
Tygodnik dodaje, że obecnie niemieckie prokuratury prowadzą dochodzenia przeciwko co najmniej 14 księżom w związku z podejrzeniem o uprawianie pedofilii. Według agencji prasowej DPA, od końca stycznia, kiedy ujawniono skandal, zgłosiło się ponad 250 ofiar molestowania seksualnego w niemieckich instytucjach katolickich. gazeta.pl
|